Rodzic wspiera. Trener prowadzi. Zawodnik gra.
Rodzice są ważną częścią Szkółki Piłkarskiej Dalin Myślenice. To Wy przywozicie dzieci na treningi, jesteście z nimi po zwycięstwach i porażkach, wspieracie w trudniejszych momentach i każdego dnia pomagacie im rozwijać sportową pasję.
Wasza obecność ma znaczenie.
Chcemy jednak, żeby każdy z nas dobrze rozumiał swoją rolę. Trener odpowiada za szkolenie. Zawodnik za grę i podejmowanie decyzji. Rodzic daje dziecku wsparcie, którego nie zastąpi żaden trener.
Kibicuj. Nie instruuj.
Mecz wywołuje emocje. I właśnie za te emocje kochamy piłkę.
Cieszmy się z dobrych akcji, bijmy brawo za odwagę, wspierajmy drużynę i pokażmy zawodnikom, że jesteśmy z nimi niezależnie od wyniku.
Jednocześnie nie kierujmy grą zza linii bocznej.
„Podaj!”, „strzelaj!”, „wybij!”, „wracaj!” – nawet jeżeli podpowiedź wynika z najlepszych intencji, odbiera zawodnikowi możliwość samodzielnego rozpoznania sytuacji i podjęcia decyzji.
A właśnie tego chcemy go nauczyć.
Podczas meczu dziecko musi obserwować, zdecydować i działać. Czasami wybierze dobrze. Czasami popełni błąd. Obie sytuacje są częścią nauki.
Pozwólmy im popełniać błędy
Jeżeli chcemy wychowywać odważnych zawodników, nie możemy oczekiwać od nich gry bez błędów.
Nieudany drybling, strata piłki czy niewłaściwa decyzja nie oznaczają, że zawodnik zrobił krok wstecz. Często właśnie takie sytuacje dają trenerowi i zawodnikowi najwięcej informacji do dalszej pracy.
Dziecko, które boi się reakcji dorosłych po stracie piłki, z czasem może wybierać najbezpieczniejsze rozwiązania zamiast próbować.
Dlatego doceniajmy odwagę do działania, nie tylko efekt.
Po meczu najpierw bądź rodzicem
Emocje nie kończą się wraz z ostatnim gwizdkiem. Zanim zaczniemy analizować niewykorzystaną sytuację, straconą bramkę czy wynik meczu, pamiętajmy, że obok nas siedzi przede wszystkim dziecko. Nie każdy mecz wymaga analizy w samochodzie w drodze do domu.
Czasami najlepszym pytaniem będzie po prostu:
„Dobrze się bawiłeś?”
„Jak Ci się dzisiaj grało?”
„Z czego jesteś najbardziej zadowolony?”
Pozwólmy zawodnikowi samemu opowiedzieć o meczu. Jeżeli będzie chciał porozmawiać – słuchajmy. Jeżeli potrzebuje chwili ciszy – dajmy mu ją.
Analizę sportową zostawmy trenerowi.
Wynik jest częścią gry. Nie miarą dziecka.
Chcemy wygrywać. Uczymy zawodników rywalizacji i cieszymy się razem z nimi ze zwycięstw.
Jednocześnie wynik pojedynczego meczu nie może przesłaniać tego, czego zawodnik się nauczył, jakie decyzje podejmował i czy zrobił kolejny krok w swoim rozwoju.
Nie oceniajmy dziecka przez pryzmat liczby zdobytych bramek, minut spędzonych na boisku czy końcowego rezultatu.
Zwycięstwo może być efektem dobrej gry. Porażka może być częścią bardzo wartościowego procesu szkoleniowego.
Szanujmy wszystkich uczestników gry
Dalin reprezentujemy nie tylko na boisku.
Zawodnicy, trenerzy i rodzice wspólnie budują obraz naszego Klubu podczas każdego meczu i turnieju.
Dlatego szanujemy przeciwników, trenerów, sędziów i innych rodziców. Nie komentujemy decyzji sędziego, nie wdajemy się w konflikty i nie oceniamy publicznie zawodników – własnych ani drużyny przeciwnej.
Możemy przeżywać mecz bardzo mocno i jednocześnie robić to z klasą.
Biało-zielone barwy zobowiązują nas wszystkich.
Rodzic i trener – gramy do jednej bramki
Rodzic zna swoje dziecko najlepiej. Trener obserwuje je w środowisku sportowym i odpowiada za jego proces szkolenia.
Dlatego dobra komunikacja pomiędzy rodzicem a trenerem jest dla nas ważna.
Jeżeli pojawiają się pytania dotyczące rozwoju dziecka, jego funkcjonowania w drużynie czy decyzji szkoleniowych, porozmawiajmy bezpośrednio z trenerem, najlepiej w spokojnych warunkach i po wcześniejszym umówieniu rozmowy.
Nie rozwiązujmy takich spraw przy linii bocznej bezpośrednio po meczu, kiedy po obu stronach wciąż obecne są emocje.
Możemy mieć różne spojrzenia na pojedynczą sytuację, ale cel pozostaje wspólny – dobro i rozwój zawodnika.
Pomóżmy dzieciom stawać się samodzielnymi
Z czasem zawodnik powinien przejmować coraz większą odpowiedzialność za swoją sportową drogę.
Sam pamiętać o sprzęcie. Przygotować bidon. Spakować torbę. Wiedzieć, o której jest zbiórka. Poinformować trenera o problemie. W starszych kategoriach – coraz częściej samodzielnie komunikować się w sprawach dotyczących drużyny.
Rolą dorosłych nie jest wykonywanie wszystkiego za dziecko, ale stopniowe przygotowywanie go do odpowiedzialności za samego siebie.
To również jest częścią szkolenia.
Najważniejsze jest to, co zostaje z dzieckiem
Za kilka lat zawodnik prawdopodobnie nie będzie pamiętał wyniku większości meczów, które rozegrał jako dziecko.
Może jednak pamiętać pierwszą bramkę. Trudną porażkę. Turniej z kolegami. Trenera, który w niego uwierzył. I rodzica stojącego przy boisku, który był z niego dumny również wtedy, gdy nie wszystko wychodziło.
Dajmy dzieciom przestrzeń do gry, odwagę do popełniania błędów i pewność, że nasze wsparcie nie zależy od wyniku.
Rodzic wspiera. Trener prowadzi. Zawodnik gra.